Archiwum dlaUncategorized

Misio

Misio

Misio został znaleziony 13 marca na trasie szybkiego ruchu w okolicach Morów pod Warszawą.
Według oceny weterynarza pies ma około 6 lat. Został zaszczepiony przeciwko wściekliżnie, wykurowaliśmy mu też chorą okaleczoną łapę. Nie ma chipa. Jest mieszańcem o długiej, dosyć grubej sierści. Sierśc ta jednak wychodzi tylko podczas czesania (pies nie pozostawia jej więc na dywanie). Jest spokojny i dobrze wychowany, posłuszny. Lubi się pieścić i byc zawsze przy człowieku. Ale przynajmniej przez 3/4 dnia siedzi sam w domu, kiedy idę do pracy. Jest przyzwyczajony chodzic na smyczy ale po ogrodzie biega też czasami “luzem”.
Czeka na przytulny i życzliwy dom ponieważ nie może zostać u osoby, która go znalazła gdyż są tam koty, a on bardzo kotów nie lubi.(To chyba jedyna wada tego psa).
Tel.: 833-81-30, 0-693-34-99-78, 0-501 147 350, 022 751 33 80

Nusia

Nusia
Ur w połowie czerwca 2007
super kontaktowe, odpchlone odrobaczone, wkrotce zostaną zaszczepione. Zabrane znad Wisły, gdzie suka miała 10 szczeniąt. Cinek i Nusia, najsłabsze z miotu, były skrajnie wyczerpane, temperatura 36 stopni, jak również gigantyczne zarobaczenie. Już są radosne, pełne życia, bardzo pragną kontaktu z człowiekiem oraz z kotami i psami. Bardzo lubią się bawić. Humory dopisują. We wrzesniu Cinek znalazł dom.

Nusia jest maleńkim, ogromnie radosnym zwierzaczkiem, garnie sie do człowieka, uwielbia się przytulac i bawic.

Psinka miała ogromne problemy z jedzeniem: zwracała po paru kesach i musiała dostawać jedna małą łyżeczkę pokarmu co godzina.

Rozpoznanie lekarskie ustaliło:
“W RTG z podaniem środka kontrastowego widoczne poszerzenie przełyku na terenie klatki piersiowej, przedsercowo. Obraz odpowiadac może trwałemu prawemu łukowi aorty powodującemu ucisk na przełyk. Ucisk powoduje rozszerzenie przełyku w części przedsercowej, gromadzeniu i zaleganiu w nim pokarmu. Leczenie takiego schorzenia jest operacyjne, na pewno zabiegi tego rodzaju wykonywane są na uczelni warszawskiej. Po zabiegu czynnośc przełyku powinna wrócic do normy.”

Przewidywany koszt operacji oszacowano na 1000-1200 zł.

Ponieważ jest to operacja na otwartej klatce piersiowej, lekarze zalecili przygotowawczą serię szczepień.
Zostało wykonane badanie tomograficzne z kontrastem w celu dokładnego zdjagnozowania schorzenia. Koszt badania wynosi 300-400zł (15.10.07).
Nusia została zoperowana wegług wcześniejszych ustaleń (19.10.07). Dopiero w trakcie operacji okazało się (na szczęscie), że nie ma dodatkowych komplikacji. Przyczyną operacji Nusia była achalazja przełyku. Bardzo szybko wybudziła się z narkozy machając radośnie ogonkiem. Dobę spędziła w Klinice Małych Zwierząt na ul. Nowoursynowskiej, ze względu na duże prawdopodobieństwo wystąpienia odmy. Na szczęscie nic takiego się nie wydarzyło. Planowo odebrałam Nusie dnia następnego, była bardzo radosna. Piszczenie ze szczekaniem i chęć biegania były ogromne. Nusi musi mieć nadal kurację antybiotykową, plus witaminy Vita pet, środki przeciwbólowe co 8 godzin (lub w zależności od potrzeb). Do jedzenia może dostawać tylko papki. Apetyt ma wilczy. Mimo wszystko jest jeszcze troszeczkę słaba. Reasumując Nusia jest bardzo “dzielną dziewczynką”.
Po operacji (25.10.07) Nusia czuje się bardzo dobrze.
Nusia (listopad 2007) pięknie dochodzi do siebie po operacji. Potrzebuje dużo witamin (vita pet).
Nusia jest zaczipowana.
Trzymajcie wszyscy kciuki za pełną życia Nusię – żeby szybko doszła do zdrowia!!!

Tel.: 833-81-30, 0-693-34-99-78

Michasio

Michasio
urodzony ok. 2004 r.

super przyjazny do człowieka, również przebywa w niewielkim boksie jak na tak dużego psa z powodu braku miejsca. Bardzo lgnie do człowieka. Daje człowiekowi zrobić z nim wszystko. Można go wyczesać, kłaść do góry brzuszkiem. Ufa człowiekowi bezgranicznie. Bardzo ładnie chodzi na spacerze w szelkach. Absolutnie nie ciągnie. Przy naszej wizycie gdy był spragniony zainteresowania, wzięty na szelki na spacer, szedł tuż obok bardzo spokojnym krokiem. Jednak Michasio, mimo tak bezgranicznego zaufania do człowieka, nie lubi innych psów. Co nie oznacza że jest agresywny. Bardzo chce być jednym jedynym i nie chce aby jego opiekun kochał innego psa poza nim.
Tel.: 833-81-30, 0-693-34-99-78, 0-501 147 350, 022 751 33 80

Śnieżynka

Śnieżynka
urodzona ok. 2007 r.

przemiła suczka, garnie się do człowieka, merda ogonkiem, pragnie zainteresowania, zabawy i czeka na swojego opiekuna. Jest przyjazna wobec innych psów. Super urocza, spokojna, karna. Przebywa w małym boksie z powodu braku miejsca.
Tel.: 833-81-30, 0-693-34-99-78, 0-501 147 350, 022 751 33 80

Leśny

Leśny
urodzony ok. 2006 r.

został tak nazwany dlatego że przybiegł do przytuliska od strony lasu. Już wtedy był pieskiem o wrażliwej naturze, co oznacza, że na początku boi się obcych osób, stara się schować jednak po czasie zaczyna się pokazywać. Potrzebuje dużo cierpliwości a pragnienie miłości ma wypisane w swoich psich oczach.
Tel.: 833-81-30, 0-693-34-99-78, 0-501 147 350, 022 751 33 80

Lesio

Lesio
ur. w czerwcu 2006

Przemiły piesek, lubi głaskanie, merda ogonkiem, ładnie chodzi na smyczy. Bardzo garnie się do ludzi. Jest spokojny, łagodny, toleruje inne psy.
Uwaga: Piesem bardzo boi się głośniych hałasów. Jego opiekun musi bardzo uważać w Sylwestra i w innych okolicznościach.

Tel.: 0 22 833-81-30, 0-693-34-99-78, 0-501 147 350, 022 751 33 80

Greta

Greta
ur. w styczniu 2008

Rita i Greta zostały znalezione w polu, podobno błąkały się tam już od 2 tygodni, dokarmiane przetrwały. Zostały zabrane i szukają domów.

Greta jest bardzo zazdrosna i swoim ciałem odpycha Ritę i chce żeby głaskać tylko ją. Obydwie są bardzo przyjacielskie, bardzo ładnie jeżdżą samochodem.
Greta jest dominujący i zazdrosna i zawsze pierwsza musi zjeść z miski, a Rita musi pokornie czekać. Dominacja Grety nad siostrą nie ma cech agresji, po prostu jest to tylko dużo silniejsza osobowość, której Rita uległa i żyje w jej cieniu.
W pazdzierniku 2008 Rita znalazła dom. Greta nadal czeka na nowego opiekuna.
Tel.: 833-81-30, 0-693-34-99-78, 0-501 147 350, 022 751 33 80

Rudzia

Rudzia
suczka urodzona w maju 2006

Pojawiła się latem 2007 roku na działkach rekreacyjnych. Osoby zainteresowane suczką przypuszczały, że jest to pies kogoś z działkowiczów, ponieważ sunia była bardzo przyjazna, nie byłą zabiedzona, wyglądała bardzo ładnie, miła, łasząca się do wszystkich. Codziennie przybiegła do działkowiczów w odwiedziny. Osoby zainteresowane nie przypuszczały, że jest niczyja, po prostu porzucona. Kiedy działkowicze opuścili swoje domy letniskowe, pani Hania zobaczyła, że zostały 2 pieski i zero ludzi. Rudzia zaprzyjaźniła się z pieskiem Ulkiem, którego los był taki sam. Niestety w krótkim czasie Rudzia urodziła 5 szczeniaków, były osoby, które chciały umieścić szczeniaki w schronisku, ale na szczęście żadne schronisko ich nie przyjęło. Szczeniaki znalazły bardzo dobre domy. Natomiast rodzice zostali. Rudzia jest wysterylizowana, zaszczepiona, zaczipowana. Uwielbia głaskanie po brzuszku i kontakt z człowiekiem. Bardzo ładnie chodzi na smyczy, co oznacza, że mieszkała w mieście. Nie boi się schodów, windy, samochodów. Nie brudzi w mieszkaniu. Jest jeszcze bardzo młodą sunią i na pewno rodzina, która ją pokocha spędzi z nią wiele lat.

Tel.: 833-81-30, 0-693-34-99-78, 0-501 147 350, 022 751 33 80

Wojtuś

Wojtuś
Urodzony w 1999 roku

Uciekł od chłopa do prywatnego schroniska, prowadzonego przez starszą panią. Z powodu nadmiaru zwierząt nie było już dla niego miejsca pod dachem, więc umieścił się pod płotem, pod gołym niebem. Ale wolał takie warunki życia, niż te oferowane mu w danym miejscu – dokonał wyboru. Z czasem dorobił się własnej budy tuż przy ulubionym płocie. Starsza pani nazwała go Królem Pól i Łąk. Po pewnym czasie zachorował i został zabrany na okres leczenia przez Fundację Canis. Obecnie przebywa u Ewy, jest już całkiem zdrowy, ma się świetnie i wygląda na niezwykle szczęśliwego, pomimo że znalazł się w stadzie innych psów. Charakteryzuje go duże poczucie własności, szczególnie w odniesieniu do pokarmu. Godzinami potrafi “opiekować się” kromką chleba, nosi go w zębach i niańczy na fotelu. Jest wesoły, uwielbia biegać i kocha głaskanie po brzuchu. Będzie nagrodą dla jakichś wspaniałych, opiekuńczych ludzi, który zechcą mu zapewnić dom na resztę jego życia.

Jesień 2008 Wojtuś został pogryziony przez pieska dwa razy mniejszego od siebie. Nie było to grozne jednak od tej pory Wojtuś boi się innych psów. Ten, dotychczas radosny, piesek zaczał się bać innych psów. Nie chce wejsc do domu bo sa tam inne psy. Woli siedzieć na dworzu, praktycznie cały czas schowany w swojej budzie. Jednak robi się coraz zimniej i Wojtuś marznie. Wojtuś jest starszym pieskiem i zimno jest niedobre dla jego zdrowia.

Tel.: 0 22 833-81-30, 0-693-34-99-78, 0-501 147 350, 022 751 33 80

Teresinek

Teresinek
Ur w 2005

bardzo przyjazny, bardzo kontaktowy do człowieka. Lubi się bawić. Bardzo szybko się uczy. W pierwszym kontakcie troszeczkę się lęka nowej osoby ale tylko przez moment. Jest odizolowany w niedużym boksie, gdyż z powodu nadmiaru zwierząt nie ma już miejsca. Jest przyjazny do innych psów i bardzo pragnie domu. Na widok ludzi piszczy radośnie merdając ogonkiem, wyciąga łapki poprzez ogrodzenie prosząc: zabierzcie mnie do domu.

Tel.: 0-501 147 350, 022 751 33 80, 0 22 833-81-30, 0-693-34-99-78,

« Wcześniejsze wpisy